RSS

umeblowanie gry nowe

Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: umeblowanie gry nowe






Temat: Dragon Ball Legendary Reinkarnacja
Dragon Ball Legendary - gra w 100% o naszej kochanej bajce Dragon Ball. Któż nie kochał Songo'a, Vegety albo Cella i Freezera. Jeżeli chcecie być najpotężniejszymi wojownikami w wirtualnym świecie Dragon Ball to macie teraz szanse. Gra niedługo posiądzie nowego clienta gry=wszyscy zaczynają od zerowego levelu każdy ma równe szanse. W owej grze możecie się wcielić w Tunks'a z przyszłości, Vegete, Goku, Trunka, Gotena, Son-Gohana, Uub Uub'a, oprócz obrońców porządku na świecie możne grać rzecz jasna niszczycielami pożądku na świecie np. Janembą, Cellem, Freezer'em, Tsufulem i Brollym. Wszystkie postacie posiadają indywidualną technike, co za tym idzie każda postać używa innych czarów/ataków np. Songo jako jedyny w całej grze posiada moc aby zapanować nad potężną kulą Gendi(Genki Jama). Ogólnie cała gra jest po polsku, nie musicie nic płacić aby w nią grać. Możecie sobie kupić domek duży lub mały, możecie go umeblować. Gra oferuje różnego rodzaju konkursy np. Tenkachi Budokai - światowy turniej sztuk walki, wystarczy że wbijecie 10lvl i możecie na nim wystartować. Do domu można np. wynająć trenera pod okiem którego będzie można trenować, jest rajska sala treningowa, możecie się spotkać z kito, i grzesiem:), więc jęzli chcecie odwiedzić ten wspaniały świat to zapraszam!!
mmorpgdbl.yoyo.pl/news.php






Temat: The Sims
Simsy są symulacją życia ludzi. Gdy odpalimy grę za pierwszym razem mamy do wyboru kupno domu od razu, bądź zbudowania go sobie na mapie. Ja polecam zrobienie sobie własnego domu i umeblowanie go.

Mebli w grze jest mnóstwo, od sof, tapczanów, po kredensy, sprzęt elektroniczny, i gadżety dla bogaczy. Zwykle na początek należy zbudować zwykłą ruderę, później naszym simem możemy pójść do pracy i zarobić więcej pieniedzy na nowe meble czy jedzenie.

Grać możemy jedną osobą, bądź całą rodziną, jednak nie polecam tego, gdyż wtedy za dużo trzeba myśleć za wszystkich, co mają wykonywać, chociaż możemy ustawić ich w trybie auto, że będą robić wg własnej intuicji. Np. siku bądź kupę. Bo gdybyśmy tego nie zrobili i zapomnieli o nich, taki sim mógłby narobić pod siebie i by spadło jemu zadowolenie z życia.

W grze mamy właśnie takie paski stanu poszczególnych funkcji życia: radość, bezpieczeństwo, miłość etc.

Musimy często wychodzić do znajomych, zapraszać ich do siebie, i umawiać się na randki, aby sim nie był osamotniony, do tego musimy jak to w życiu myć się, jeść.

Sims jest udaną grą symulacji życia i polecam ją każdemu kto lubi budować mieszkania i sterować ludzikiem w grze.

Ocena: 95%

Plus: fajny pomysł, nie nudzi się
Minusy: chyba brak





Temat: Nieustający konkurs na recenzje gier!
Skoro nikt jeszcze nie opisała tej gry to ja ja opisze. A mianowicie zrecenzuje The SIMS!!!

The sims jest to gra symulująca życie człowieka. Na początku tworzymy rodzinę, aby to zrobic uzywamy bardzo fajnych i zaawansowanych narzędzi. Potem budujemy dom i tutaj jest najwięcej frajdy:) Trzeba go zbudować od podstaw czyli ściany, podłoga malowanie ścian, umeblowanie itp. Wszystko aby naszemu Simowi ( bo tak sie nazywa człowiek w grze) dać jak najwięcej atrakcji i swobody. W podstawowej wersji gry nie ma zdyt dużo mebli, podłów i kolorów. Aby mieć full wypas trzeba zaistalowac sobie dodatki tj.

Sims Wakacje
Sims Światowe życie
Sims zwierzaki
Sims Abrakadabra
Sims randka
Sims balanga
Sims Gwiazda



W każdym z dodatków sim może robić coraz to nowsze rzeczy. Według mnie najciekawsze dodatki to Gwiazda i Abrakadabra ponieważ w nich jest najwięcej zmian np. w sims gwiazda można stać sie gwiazda filmową, piosenkarzem lub modele. W sims abrakadabra natomiast jest bardzo dużo nowych dodatków typu znikający kapelusz i można dzieki nim robić fajne sztuczki.

Gierke oceniam 9/10

Kodzik na PW



Temat: Zapowiedzi filmowe :)
Max Payne

data premiery: 2008-10-24 (Polska)
2008-10-15 (Świat)


Kinowa wersja kultowej gry komputerowej. Nominowany do Oscara Mark Wahlberg ("Infiltracja") w roli zdeterminowanego w walce z przestępczością policjanta z Nowego Jorku, który wpada na trop wielkiej afery.

Co prawda gra nie była zupełnie w moim typie (zbyt brutalna i krwawa), ale i tak nie mogę sie doczekać tej premiery. Jako że mój braciszek tłukł w ta gierkę długo i namiętnie, to napatrzyłam się wystarczająco by stwierdzić, że miała dwie wielkie zalety: klimatyczną muzykę i naprawdę ciekawą (jak na grę) fabułę. Z tego co widziałam na zwiastunie, to film będzie bardzo dokładnym odwzorowaniem gry (nawet wnętrza budynków są identycznie umeblowane) więc zapowiada się niezłe kino akcji.




Temat: Wonderland online
Chce wam polecic gre Wonderland online, jest to darmowe mmorpg 2D w ktorym bedziecie mogli:
1. rozwiazywac kolejne questy poznajac otaczajaca was nature i odkrywajac coraz to nowe tereny
2. umeblowac swoj namiot wytwarzajac meble ze znalezionych produktow i kupujac je od innych graczy
3. lowic ryby, spacerowac wraz ze swoim psem
4. poznawac nowych przyjaciol i razem z nimi trenowac by byc najlepszym!

WL.IGG . COM






Temat: [gry] To jest dopiero OCZEKIWANA GIERKA!!
ta fabuła po części łączy obie bi i chodzi o uzdatnianie wody jak i o G.E.C.K.-o mamy enklawę i bractwo stali mamy różne inne krypty mamy miasto łowców niewolników mamy dom uciech mamy dzieci atomu i wiele innych pozostały ukochane braminy i ratskorpiony i centaury, kretoszczury i psy jest kilka nowych stworzeń możesz poprosić innych o pomoc w pokonywaniu przeszkód możesz jeść zwłoki ludzi zbierać ich palce bądź uszy no i znów niema hepyendu dla głównego bohatera... do smaczku dochodzi że możemy mieć własne mieszkanie z różnym umeblowaniem i własnym robotem, dodatkowo kolekcjonujemy figurki PIP-BOYA

sama fabula jest dość ciekawa za cel obieramy odnalezienie własnego ojca jak to uczynimy do dojdzie do napotkania złej enklawy i dobrego bractwa stali uzdatniania wody i poszukiwania G.E.C.K.O w sumie na tym trzonie oparłem swoją gre + kilka misji pobocznych. Następnym razem bardziej się zagłębie w cała otoczkę bo jest w co postaram się lepiej prowadzić styl gry opierając się na neutralności postaci no i uważam że najlepiej inwestować w handel/naprawa potem otwieranie zamków/nauki ścisłe potem się można pobawić w zdolności strzeleckie...



Temat: brak - Vertex Shader
Witam!! Bardzo podoba mi sie ta gra, ale gdy juz mam wszystko umeblowane, zaczete i gdy wychodze z gry lub wraca z baru, po jakims czasie pisze, ze bład i zamyka mi cała gre Gdy testowalam z plyty wszystkie parametry i sterowniki ok, jedynie pisalo, ze brak Vertex Shader Co to takiego i czy mozna gdzies sciagnac lub cos podobnego, jakis odpowiednik?? Mam laptopa i karty graficznej nie moge wymienic, a sterowniki zaktualizowalam na nowe. Czy ktos wie jak mozna by pomoc aby w tej sytuacji dzialala mi gierka? ? dziekuje i pozdrawiam



Temat: Fable 2

Ja przed kupnem zamku mialem wartosc nieruchomosci ponad 1.9 mln po kupnie zamku mam ponad 2,9mln a umeblowalem jeden dom luksusowymi meblami a i tak niewykupilem wszystkiego.

Ps: czy skoro przeszedlem gre i chce zaczac jeszcze raz to moge kogos poprosic aby przeniósł moja najlepsza bron i kase mojej nowej postaci i potem uzywac ich (chodzi mi o miecz Daichi glownie)

Wypilem ten eliksir i zmienilem sie w babke ..( wiem ze tak pisalo ale moze da sie to jakos odwrócić... nie zdążyłem wylaczyc gry zanim sie zapisalo)


Nie da się przenosić broni do nowego bohatera którego stworzyłeś A jak wypiłeś eliksir to już nie da się odwrócić



Temat: Do wynajęcia nowe 3 pokojowe mieszkanie
Do wynajęcia bezpośrednio nowe 45m mieszkanie na Tarchominie ul. Pasłęcka. Trzy pokoje, max dla 4 osób od połowy lipca na dłużej. Dwie oddzielne sypialnie oraz duży pokój dzienny z aneksem kuchennym, 6 metrowy balkon. Kuchnia umeblowana (lodówka, płyta ceramiczna, piekarnik el.) łazienka wyposażona (pralka automatyczna) – terakota i glazura. Blisko las,ścieżki rowerowe, w parku boisko do gry w koszykówkę, place zabaw dla dzieci na osiedlu,basen, przedszkola i złobki.
Blisko pętla autobusowa. (E8,510.509,144,133,168,503). Możliwość wykupienia miejsca parkingowego w garażu. Koszty najmu 1600 PLN plus opłaty licznikowe ( prąd oraz opłaty za media (internet)). Przy podpisaniu umowy kaucja w wysokości jednomiesięcznego czynszu. Prosze o kontakt 504 352 434.
Ogłoszenie nie stanowi oferty według Kodeksu Cywilnego i ma charakter jedynie informacyjny.




Temat: chińczycy w akademikach

wiecie to nie jest pytanie do samorządu, ale jeżeli macie jakieś obiekcje co do Chińczyków to prorektor ds. kształcenia pan profesor Waldemar Kamrat rozwieje wasze wszystkie wątpliwości

w mojej osobistej opinii wszystko jest w porządku i to, że uczelnia idzie na rękę studentom z dalekiego kraju jest jak najbardziej ok.


Wlasnie ze to jest pytanie do Samorzadu, i wg mnie zostalo bardzo slusznie zadane Jak wiemy co roku jest wojna o miejsca w DSach, mega kolejki i gro niezadowolonych studentow. Podnoszone sa standardy akademikow, przez co robi sie coraz mniej miejsc. Az tu nagle przyjezdza sobie grupka (skromnie nazywajac) chinczykow i ni z gruchy ni z pietruchy (nie kojarzyc z pietruszka ) wprowadza do DSu. Podsumujmy ta transakcje:

Chinczycy - zadowoleni (przyjechali do polski na studia, placa i maja gdzie mieszkac bez kiwniecia palcem)

Politechnika - zadowolona (otworzyla nowy kierunek, podniosla swoj prestiz, kosi za to pieniadze)

Studenci/SSPG - dziwnym trafem jedyna pokrzywdzona grupa (stracila sporo miejsc w akademikach, nie dostajac nic w zamian i jeszcze nie widzi w tym nic zlego)

Nie wiem jak dla Was ale mi tu cos nie gra. Nie mowie ze chinczycy nei powinni wogole dostac miejsc w DSach ale SSPG powinno brac czynny udzial w tej transakcji i dostac cos w zamian. Dwie pierwsze propozycje:
1) oddanie czesci (wyznaczonych oczywiscie) miejsc w DSach ale za zwiekszona oplata
2) sfinansowanie przez PG umeblowania DS5

Kazda z tych opcji powoduje ze poprzez oddanie kilkudziesieciu miejsc w DSach dostajemy dodatkowy zastrzyk gotowki dla Osiedla (co oczywiscie odbija sie na cenach miejsc w akademikach)



Temat: Fable 2
Ja przed kupnem zamku mialem wartosc nieruchomosci ponad 1.9 mln po kupnie zamku mam ponad 2,9mln a umeblowalem jeden dom luksusowymi meblami a i tak niewykupilem wszystkiego.

Ps: czy skoro przeszedlem gre i chce zaczac jeszcze raz to moge kogos poprosic aby przeniósł moja najlepsza bron i kase mojej nowej postaci i potem uzywac ich (chodzi mi o miecz Daichi glownie)

Wypilem ten eliksir i zmienilem sie w babke ..( wiem ze tak pisalo ale moze da sie to jakos odwrócić... nie zdążyłem wylaczyc gry zanim sie zapisalo)



Temat: szaro, brudno i ponuro
Nie jest zle, prosze panstwa! Ja od ponad roku mieszkam w nowym mieszkaniu (co prawda nie moim, tylko dziewczyny, ale zawsze), ktore udalo sie umeblowac mimo niewysokich zarobkow i bezrobotnej od pol roku polowicy. Jak sie chce mozna zyc bez narzekania. Wszystko jest kwestia podejscia i perspektywy. Z punktu widzenia przecietnego Amerykanina jestem biedakiem przy swoich niecalych 300 EURO na miesiac i braku samochodu. Natomiast dla koreanczyka (tego z polnocy) powodzi mi sie znakomicie: nowe mieszkanie, wyzywienie zapewnione, regularna gra w tenisa, burzuazja normalnie.
Nie popadajmy zatem w skrajnosci. Tak naprawde wartosc ma to, co jest zakodowane za pomoca impulsow elektrycznych w naszych mozgach.



Temat: Mieszkanie dla studenta
Rekomenduję ofertę kumpla,mojego obecnego współlokatora:
"Poszukuję osoby chętnej do wynajęcia pokoju w trzypokojowym mieszkaniu w dzielnicy Bronowice Nowe (Ulica Bronowicka) w okresie od 1 lipca do 30 września 2007.
Mieszkanie jest w cichej i zadbanej dzielnicy, na 4 piętrze wieżowca z widokiem na Salwator Tower oraz Kopiec Kościuszki.
Mieszkanie jest w pełni umeblowane, zadbane. W mieszkaniu jest lodówka, pralka, TV.Możliwość podłączenia internetu (TPSA, Aster).
Mieszkanie jest trzypokojowe. Dwa pokoje niezależne i jeden połączony z kuchnią (największy - salon). W mieszkaniu prócz zainteresowanego będzie mieszkał jeszcze pracujący student który zajmie drugi z trzech pokojów.

Opłaty:
250zł - wynajem
+ czynsz (338zł do podziału na dwie osoby), gaz, prąd i telefon (media i czynsz do podziału).Razem wychodzi to Ok. 300 - 350zł w zależności od korzystania.

W grę oczywiście wchodzą pary. Powyższy koszt za wynajem jest w takiej sytuacji bez zmian, tylko czynsz i media do podziału na trzy osoby."

Zainteresowani mogą pisać do mnie ( grzesiegplatek@gazeta.pl ) albo bezpośrednio do Karola ( karol@kedzia.pl ).



Temat: Croft Manor

Tak tak wy chcecie wszystko ze starych TR a nie pomyśleliście o tym że ktoś by nie chciał, żeby ta część była w stylu TR Legendy pomyślcie o tym bo nie każdy lubi stare części Lary może dla niego były nudne nie wy jesteście pępkami świata i to nie tylko dla was robią TR8

To się uśmiałem teraz... W takim razie...
Ty chcesz wszystko nowe, a nie pomyślałeś, że ciągła zmiana wizerunku gry i samej Lary jest zUUa! Nie każdy chce ciągłej zmiany klimatu, zanim przyzwyczai się do poprzedniego. To nie ty jesteś pępkiem świata

Mam nadzieję, że zabrzmiało chociaż trochę, jak ty

A tak na temat... Mam nadzieję, że samego Croft Manor nie będą tak mocno zmieniać. Mogliby jednak skrócić/usunąć te korytarze łączące poszczególne pomieszczenia.
Fajnie byłoby zobaczyć CM z Anniversary, ale w pełni wyremontowanego i umeblowanego, czyli bardziej takiego jak w TRL + ogród, ew. tor przeszkód z TR2.

Jednak na Croft Manor mi nie zależy tak, jak na samej przygodzie.



Temat: Internetowy Gothic

xD The Sims: Gothic
Umebluj sobie mieszkanko, zdobądź pracę (np, jako kopacz) i załóż własną rodzinę! xD
To byłaby masakra...
Tych nowych MMO się robi teraz całkiem sporo... Jak na mój gust to mało ludzi by w to grało.


Już zamieszczam screena z tej gry. Jej tytuł to The Gothic: Gothicowe Życie.

Oto screen:






Temat: Bardzo proszę o rade
Witam. tydzień temu po 15 latach umarła mi nimfa ;( nie moge pogodzić się z jej śmiercią i podjełam decyzję o zakupie nowego przyjaciela. Zdecydowałam sie na aleksandrettę ale mam mały problem co do położenia klatki. Moj św. p Papug Lopez będąc u nas na początku stał na lodówce. był więc u góry i zawsze wszystkich widział, bardzo szybko się oswoił. Po kilku latach umeblowanie i układ kuchni się zminił...Lopez wiec spedzal dnie z domownikami w pokoju a noce w przedpokoju przy kuchni, mial tam spokoj, było ciemno wiec nie musiał sie meczyc wieczorami przy zapalonym swietle gdy domownicy kładli sie spać póznymi wieczorami. Był ze mna 15 lat i mysle ze był bardzo szczesliwy...Co do Aleksandretty mam wspaniałe miejsce przy łozku na szafce, bedzie blisko mnie, zawsze będzie mnie widziec ale co z wieczorami?? Kiedy przyjdzie mi posiedzieć dłużej przed książką?? <wiadomo studia i masa nauki> niechciałabym zakłócac spokoju papużki i chciałabym by wieczory i noce miala rownie spokojne jak św. pamięci Lopez. Jakie proponujecie rozwiązanie?czy myslicie ze moglabym na noc przenosic klatke w spokojniejsze miejsce? czy to nie jest dobry pomysl? wiem ze mozna klatke zakryc kocykiem ale mysle ze to nie jest rozwiazanie, zawsze troche swiatla sie dostanie, gra telewizor itd... Prosze o rade



Temat: Porównujemy gry
wozek nie rozumiesz, masz złe pojęcie o tym czym dokładnie jest mod, mówię o modzie jako dodatku do gry, jeśli chodzi o gry multiplayer to po pierwsze by działał, dany mod muszą mieć zainteresowane strony czyli ci którzy wiedzą na czym on polega i co zmienia, po 2 latach grania w daną grę często nudzi się ona i jak jakaś paczka kumpli chce zagrać kilka gier np z rakietnicą strzelającą seriami to czemu im tego nie zabraniać.. baa ja chętnie pograł bym kilka takich partii Gearsów. Poza tym mod od modyfikacja może też być dodanym zupełnie nowym trybem gry, nową bronią czy wyglądem modeli. To nie ma zupełnie NIC wspólnego z graniem na kodach. Oczywiście jest możliwość że ktoś sobie zrobi moda że gra w grę single player z nieśmiertelnością, ale to jego sprawa. Co do modów z Obliviona, jak dla mnie genialną rzeczą jest dodanie moda który np. zmienia grafiki twarzy na znacznie lepsze, takie które mają więcej polygonów, i po prostu lepiej wyglądaja, w Xbox 360 tego zrobić nie można. Tak samo fajnym elementem jest dodanie własnego questa, lub budowli. Albo zmienienia wyglądu jakiegoś miecza. Nie rozumiem co to miałoby wspólnego ze zmienianiem mechaniki gry. Pamiętam swego czasu jak grałem w Morrowinda poprzednika Obliviona i ściągnąłem mod który dodaje na pustkowiach całkiem klimatyczną wieżę która staje się domem/magazynem głównego bohatera, świetny dodatek który znacznie uprzyjemnił mi grę, gdyż mogłem już na początku gry znosić do niej fajne przedmioty, umeblować itp.

Poza tym co to zmienia że nieoficjalny mod? Jeśli jest nieoficjalny i ściągasz go z jakiejś strony to masz dokładny opis tego co zawiera, i założę się że absolutnie każdy na stronach z modyfikacjami znajdzie coś co go zainteresuje.



Temat: Runes of magic
unes of Magic – gra komputerowa z gatunku MMORPG stworzona przez tajwańskie studio Runewaker Entertainment.Debiutancki produkt studia można pobrać bezpłatnie i grać bez wykupywania abonamentu. Gra jest wzorowana na świecie World of Warcraft i Ultima Online. A sami autorzy nie zaprzeczają, że są wielkimi fanami WoW'a i UO. Akcja rozgrywa się na rozległym uniwersum fantasy.

# W pełni darmowa gra: żadnego abonamentu!
# Regularne update'y, dodawanie nowych klas, ras, trybów gry i o wiele wiele więcej!
# Obszerny system dwuklasowości! 6 klas głównych oraz możliwość wyboru drugiej klasy!
# Niezwykłe kombinacje ataków oraz czarów.
# Na chwilę obecną ponad 600 wyczerpujących questów składających się w fabułę gry
# Piękny i niczym nieograniczony świat w grafice 3D.
# Instancje oraz niebezpieczne podziemia!
# Możliwość doboru umiejętności wedle własnych upodobań!
# Dynamiczny system ulepszania rzeczy! Ponad 100 run za pomocą których możemy ulepszać nasze przedmioty.
# Aktywne PvP (gracz przeciwko graczowi lub duele!) na specjalnych arenach oraz wojny gildii.
# PvP polegające na rywalizacji Server vs Server vs Server!!
# System rankingów / lista rankingowa.
# Rozmaite mounty, które będą pomagały nam się przemieszczać po świecie gry.
# Epicki system ulepszania przedmiotów dający szansę ulepszenia posiadanych przez nas rzeczy.
# Możliwość posiadania własnego domu, którego będziemy mogli umeblować wedle własnych upodobań!
# Specjalnie wyznaczone strefy na których znajdują się domy gildyjne.
# System reputacji.
# Możliwość zmiany interfejsu gry poprzez dodawanie przeróżnych add-on'ów.
# Specjalny radar w grze, który pomoże nam znaleźć przeciwników, bogactwa oraz przedmioty potrzebne do wypełnienia zadań.
# Dom aukcyjny, który błyskawicznie pomoże nam sprzedać i kupić przedmioty.
# Teleportowanie za pomocą run.
# Sterowanie naszym bohaterem za pomocą myszki albo za pomocą klawiatury!

Polecam grę.

http://www.runesofmagic.com/



Temat: Fahrenheit
Kupiłem, zainstalowałem, zagrałem.
Po 3 dniach męczarni mam ochotę wywalić w cholerę.

Po 1. To miała być PRZYGODÓWKA. A jest jakiś chory mariaż niskich lotów gry akcji z idiotycznymi zręcznościówkami rodem ze starożytnych "gier olimpijskich". Zagadek uświadczyłem chyba ze 2, z czego jednej nie trzeba przechodzić (tworzenie portretu pamięciowego) a druga była bezdennie głupia (przesuwanie regałów przy jednoczesnym pilnowaniu, żeby postać oddychała [sic!], które w zasadzie można opisać jako "rozwiązanie jest takie, że musisz przesunąć wszystko, to dotrzesz do tego, co trzeba").
Już Tomb Raider ma chyba więcej z przygodówki...
Po 2. Sterowanie. Z tak zjebanym nie spotkałem się chyba jeszcze nigdy. Bez przerwy obijam się o ściany, umeblowanie, wszystko.
Po 3. Fabuła. Nie oceniam całości, bo jestem dopiero w trakcie, ale na razie mogę powiedzieć, że z pewnością gry nie ratuje, a raczej jeszcze bardziej pogrąża. Chociaż może to kwestia realizacji...
Po 4. Wskaźnik równowagi i depresji. Co to k***a ma być?! Simsy? :/

Było parę fajnych momentów (np. scenka, jak wychodzimy Lucasem z kibla, gdzie popełniliśmy morderstwo a zaraz policjant do niego włazi, nasza ucieczka i odkrycie zbrodni widoczne naraz na split screenie), ale niestety fajne momenty to nie wszystko, wypełnianie gry, która podobno miała być adventure w 90% głupawymi zręcznościówkami nudzi się bardzo szybko i już po krótkim czasie irytuje. Godna szacunku nieliniowość niestety niczego nie ratuje.

Jeśli to ma być "nowa jakość w przygodówkach", to mam nadzieję, że nikt się tą nową jakością nie przejmie i będą powstawać dalej takie rewelacyjne, artystyczne, natchnione gry jak "Syberia", "Still Life" czy "Dreamfall: The Longest Journey". A Fahrenheita wysłałbym w the longest journey na syberię i sprawił, żeby nie był więcej still life.

Kasa wyrzucona w błoto. Nie wiem, czy dalej jeszcze z tym walczyć... były fajne momenty, ale wplecione w morze niewartej uwagi słabizny. Nic dziwnego, że to jedna z najpopularniejszych przygodówek ostatnich lat, skoro to przygodówką (która jest niezbyt popularnym gatunkiem) wcale nie jest.



Temat: Plac Wolności
Umebluj plac Wolności

Aleksandra Hac
2007-11-05, ostatnia aktualizacja 2007-11-06 13:01

Teraz nasza kolej: to my, łodzianie zdecydujemy jak będzie przebudowany plac Wolności i jakie meble miejskie na nim staną. Jury konkursowe wybrało najlepsze projekty, a my wszyscy - głosując - wskażemy pomysł, który podoba się nam najbardziej.

W ciągu najbliższych dni codziennie będziemy pokazywać w "Gazecie" wszystkie nadesłane do konkursu prace. Dzisiaj prezentujemy projekt, który jurorzy uznali za najlepszy. Jego autorami jest trójka łodzian: Joanna Raczko-Kokoszkiewicz, Karol Saloni-Marczewski i Marcin Kokoszkiewicz.

Według ich koncepcji plac Wolności ma służyć przede wszystkim pieszym. Projektanci zwęzili jezdnię, zlikwidowali stałe parkingi i krańcówkę autobusową, a torowisko tramwajowe zaplanowali na północnej stronie placu. Jego nowa płyta ma być wyłożona jasnym granitem. Unikalny w Polsce, ośmioboczny kształt placu podkreśla pas z granitu czarnego.

Mała architektura jest w zamyśle projektantów "grą w miasto", której planszę stanowi plac. Ławkami są porozrzucane kości do gry. Kosze na śmieci to cylindry oparte o laskę. Kiosk ma kształt powozu, a słupy ogłoszeniowe przytwierdzone kółka, dzięki czemu można je dowolnie przestawiać.

- Otwartość i nie przesadne "zameblowanie" sprawia, że plac jest bardzo uniwersalny i można na nim tworzyć różnorodne scenografie. Marek Janiak, jeden z jurorów, który jest animatorem wielu spektakli i spotkań miejskich, szczególnie na ulicy Piotrkowskiej, silnie podkreślał właśnie tą otwartość nowej przestrzeni na dowolne interpretacje - mówił Andrzej Owczarek, sędzia referent, podczas ogłoszenia werdyktu jury. - Żeby to nie była bardzo skończona, zamknięta forma, meble, które tu zaprojektowano są ruchome.

Decyzja jury uprawomocni się w połowie listopada. Wtedy też laureaci dostaną nagrody, a prace zostaną wystawione.

Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi: - Przyznanie pierwszej nagrody nie oznacza, że praca zostanie wybrana do realizacji. Ostateczną decyzję chcemy podjąć wspólnie z mieszkańcami Łodzi.

Już dzisiaj możecie zabrać głos w sprawie przyszłego wyglądu placu Wolności:

* przysyłajcie swoje opinie na adres: plac@lodz.agora.pl

* dzwońcie pod bezpłatny numer 800 13 13 11

* głosujcie, przynosząc do naszej redakcji przy ul. Sienkiewicza 72 wypełniony kupon, który dołączamy do Gazety


Projekt łódzkich architektów, uznany przez jury za najlepszy

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź



Temat: 4 mln internautów w "Drugim życiu"
W wirtualnym świecie „Second Life” zarejestrowało się już 4337358 użytkowników – podał we wtorek twórca tej sieciowej gry komputerowej. Producent poinformował, że w ciągu ostatniego miesiąca na jego serwerach zalogowało się 1039574 graczy, a przez ostatnią dobę uczestnicy zabawy wydali w wirtualnym świecie ponad 1,5 mln dolarów. Przez cały czas przebywa tam średnio ponad 15 tys. osób.

„Second Life” to istniejący tylko w komputerowej rzeczywistości trójwymiarowy wirtualny świat, zaludniany przez coraz większą rzeszę użytkowników internetu. Gracze mogą tam stworzyć swoje alter-ego, tzw. awatara, i z jego pomocą realizować dowolnie określone cele.

Twórca rozpowszechnia grę za darmo. Darmowe awatary mają jednak swoje ograniczenia, które można odblokować opłacając abonament w wysokości 10 dolarów miesięcznie.

Na fali rosnącej popularności „Second Life” swoje przedstawicielstwa w sztucznym świecie otwiera coraz więcej rzeczywistych instytucji i firm. W styczniu szwedzkie ministerstwo spraw zagranicznych zapowiedziało budowę ambasady, swoje biuro korespondencyjne prowadzi agencja Reutera, a BBC nadaje program radiowy. Powstało tam nawet oficjalne przedstawicielstwo kandydata na prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego.

Świat posiada ponadto własną walutę – Linden dolara (L$), którego można wymieniać na rzeczywiste pieniądze. Według obecnego kursu, jeden dolar amerykański jest wart około 250 L$.

Za wirtualną walutę można kupować wirtualne nieruchomości i ziemię, prowadzić wirtualny biznes i sprzedawać swoje wirtualne wyroby. W ten sposób można z czasem dołączyć do grona miejscowych milionerów, których – według ostatnich danych – jest obecnie 126.

Niektórzy zyski z wirtualnego świata potrafią przekuć na prawdziwe pieniądze sprzedając swój komputerowy majątek na aukcjach w internecie. Najdroższym przedmiotem wystawianym obecnie na aukcji eBay jest wirtualny „umeblowany dom, w dobrym sąsiedztwie”, wyceniany na ok. 70 USD. Gracze sprzedają także dużo droższe, powiązane z „Second Life” poradniki, czy domeny internetowe, a także „portfele” pełne Linden dolarów.



    Jedno kliknięcie przenosi internautę do nowego (lepszego?) życia




Temat: budowa we wrocławiu
Witam serdecznie,
Jestem zupełnie nowy na forum więc po pierwsze jeszcze raz witam. Prowadziłem poszukiwania w zawartości forum i znalazłem wiele odpowiedzi na swoje pytania, które Pan Wojciech słyszy pewnie po raz 10 do 36 potęgi:). Do rzeczy: planujemy z żoną budowę domu. Będziemy gotowi mniej więcej w sierpniu lub wrześniu br. i wtedy też chcielibyśmy zacząć. Dysponujemy w pełni uzbrojoną działką budowlaną pod Wrocławiem (powierzchnia około 900m2, około25m szerokości i 40kilka długości). Nasz budżet na budowę to 340 tys złotych na całość, tak aby móc się wprowadzić. Miejscowy plan zagospodarowania narzuca nam pewne ograniczenia determinujące sam projekt domu:
- kąt spadku dachu 45 st.
- dach dwuspadowy
- główna kalenica dachu prostopadle do osi jezdni przed domem
Po długich rozważaniach zdecydowaliśmy się na projekt Kopciuszek, link:

http://www.extradom.pl/pr...iejsce&strona=5

Rozważaliśmy budowę w systemie praefa z firmą Skanna z Międzyrzecza i w gruncie rzeczy dalej tej możliwości ostatecznie nie wyeliminowaliśmy, jednakże bardzo interesuje nas również adaptacja tego projektu do szkieletowej technologii drewnianej. W związku z tym, po wizycie na TARBUDzie, wytypowałem firmy, które z racji lokalizacji oraz proponowanych kosztów bardzo poważnie wchodzą w grę: McDomus, Aromex z Sulimowa k.Wrocławia, Domek z Ostrowa Wlkp., Unibud oraz Domikon. Dlatego też, chciałbym w miarę możliwości i Pana wolnego czasu, poznać Pana opinię na temat realizacji ww. firm. Być może jest Pan w stanie zasugerować jekiegoś rzetelnego i godnego zaufania wykonawcę z naszych okolic, którego na mojej liście brak. Ostatnia sprawa: czy Pana zdaniem budżet, jakim dysponujemy (tj.około 350tys zł) pozwala myśleć o wprowadzeniu się do takiego domku zakładając że standard wykończena jest ze średniej półki, dom nie do końca umeblowany ale z zewnątrz w pełni wykończony a w środku zdatny do mieszkania tj.kuchnia ,1 łazienka, pomalowane ściany, panele podłogowe). Pytanie bardziej do wykonawcy, wiem, bo to on sporządza kosztorys ale chodzi mi o to czy rzędy wielkości nie rozmijają się nadto z realiami. Z góry bardzo dziękuję za ewentualną odpowiedź.
Pozdrawiam,
Paweł



Temat: kredyt na mieszkanie i inne wazne sprawy
Mam do Was wszystkich pytanie?
Czy któraś z Was orientuje sie w jakim banku najkorzystniej wziąśc kredyt hipoteczny? albo któraś z was orintuje sie w ofertach? gdzie dają szybko, jakie wymagają dokumenty?
Może któraś z Was zna sie na takowych lub wycenie mieszkań? Co się bierze pdo uwagę wyceniając mieszkanie?
bedę wdzięczna za wszelkie inf oczywiście na priv jeśli dotyczą banków

nie za bardzo mam teraz ochote o tym mysle bo przede mną poród, ale znajomy teścia chce sprzedac swoje mieszkanie w naszej mieścinie na blokach, a bloków tu jak na lekarstwo więc w zasadzie idą jak świeże bułeczki,
ale jak dla nas chce troche dużo kasy, bedziemy jeszcze negocjowac, ale nawet nie wiemy ile jest warte nasze mieszkanie ile dokładnie jego, bo nie wiemy czy ma fachowa wycene czy też tak sobie cene klapnął ???
bynajmniej po tej cenie co podał gosciu jakby i nasze poszło brakło by nam jakies 70tyś a musielibyśmy pożyczyc więcej bo w gre wchodziłboby odświeżenie mieszkania umeblowanie koszty notarialne( nie mamy żadnych oszczędności)
a tak wogóle to musimy wymienic auto
moi rodzice na ta chwile nie sa wstanie nam pomóc bo w tym roku pomogli mojej siostrze kupic mieszkanie i najpierw muszą spłacic swój kredyt
no i wiadomo za chwile pojawi sie nowy członek rodziny co sie równa brakiem moich zarobków i wydatkami
no i tak sie zastanawiam czy nie lepiej na razie facetowi podziękowac i poczekac z kredytem i wymianą mieszkanai na większe tak przynajmmniej za 2-3 latka??

co o tym myślicie ?? pomóżcie, bo ja spac nie moge najgorsze jest to że w sumie powiedzieliśmy że to mieszkanie będziemy brac choc mysleliśmy że sprawa się rozegra w 2010,ale też nie liczyliśmy się z az tak dużym kredytem na tak długo
no i sama sobie zadaje pytanie czy warto sie ładowac w kredyt na długie lata co nas że tak powiem udupi na te lata a przy tym to nie jest spełnienie moich marzeń tzn mieszkanie w bloku na 56m na 3 pokojach

eh, nie wiem czy coś zrozumiecie z tego bełkotu, ale leży mi to strasznie, mąz mówi że mam sie nie przejmowac, bo teraz jest co inne ważniejsze ale jego rodzice sie co chwile dopytuja, kurka flak musiał facet teraz z tym wyleciec

ps nawet nie wiem czy to może byc w tym wątku???



Temat: [jaki komputer do internetu??]
Skuciok, za 3000 zł nie kupisz nowego zestawu komputerowego , blaszanego tak wypasionego jak mówisz. Policz dobry monitor do tego. A skoro mówisz, że bez monitora, to ja laptopa z urwaną matrycą kupię też taniej

Piszesz o stawianiu serwera - Jeśli ktoś chce kupić serwer to oczywiscie laptopa nie kupi bo nie takie jego przeznaczenie, ale tu nie mówimy o komputerze służącym jako serwer. Laptop może sobie pracować jako serwer, ale tylko wariat po to by go kupił.

Gry ? Na laptopie w nie mozna grać dokładnie tak samo jak na blaszaku z tym wyjątkiem, że nie huczy jak stara stodoła ( chyba ze wywalisz kolejną kase na dobre chłodzenie blaszaka. Od zasilacza po wszystkie elementy. Wiem bo w studiu dźwiękowym wymieniałem, a pozniej zaczałem korzystać z leptopów )

Klawiatura ? Laptop z numeryczną klawiaturą zupełnie niczym sie nie rozni od klawiatury blaszaka.

Ponadto wyobraź sobie duży pokój, ładne umeblowanie i stojący w nim wielki blaszak, sterta kabli i jakies klawiatury mysze inne wydziwiasy. Bleh, ohyda A laptop cyk i nie ma go lub nawet nikt go nie widzi.

Podsumowując:

Zdecydowanie dla dorosłej osoby lepszy jest laptop. Dla dzieci oczywiście nie. Mogą wylać coś, połamać, rzucić, zjeść, podrapać i Bóg wie co jeszcze. Dziecko nie będzie nosiło laptopa bo mu dadzą w łeb i ukradną, wiec dla dzieci zdecydowanie blaszak.

Programiści w mojej firmie ( Gadu-Gadu ) pracują na mocnych laptopach ( bardzo wielu )
Dla osoby, która lubi zawiesząć kolorowe neony wewnątrz pudła, kolorowe wiatraki, montować 12 centymetrowe wentylatory, kręcić procesorem, czy też wydziwiać inne rzeczy naturalnie lepszy jest blaszak, ale podkreślam, że dla dorosłej osoby korzystającej nie tylko z internetu ale wszystkiego innego najlepszym wyjsciem jest w pełni multimedialny mobilny komputer - laptop i to nawet jako jedyny komputer w domu

Dla dorosłej osoby laptop absolutnie przebija wszystkie zalety blaszaka z pominięciem overlockerów czy innych moim zdaniem zwichnięć



Temat: The Sims 2 Na Studiach
Tym razem gra zmieściła się na 2 płytach. Instalacja i aktualizacja powiodły się, tak samo jak rejestracja mojego egzemplarza na EA.
Grę uruchamia się teraz z pierwszej płyty dodatku. Wszystko działa jak należy... Odwiedzam rozbudowane już wcześniej przeze mnie Miłowo i czekam jak na niespodziankę. Zaraz po załadowaniu miasteczka dostępny jest przycisk wyboru uczelni. Mamy do dyspozycji Uniwersytet Simowy, Akademię Klasyczną oraz Nową Politechnikę. Sami również możemy stworzyć wioskę studencką, jednak to do łatwych i szybkich czynności nie należy. Zakładam więc Uniwersytet Simowy i ruszam na podbój!
Tylko młodzi dorośli – nowa grupa wiekowa – mogą zostać studentami. Ten czas życia przypada po nastolatku, a przed wiekiem dorosłym. Każdego młodocianego Sima, który ukończył już etap dziecka, możemy wysłać na studia. Jeśli osiągał on wysokie wyniki w nauce, może liczyć na specjalne stypendium. Jest ich bardzo wiele, w zależności od rozwoju umiejętności Sima.
Dofinansowania bardzo się przydają, bowiem akademiki, w których przyjdzie mu zamieszkać, nie są zbyt piękne czy wyposażone. Owszem – każda taka kwatera posiada podstawowe środki do nauki i rozwoju (komputer, szachownicę, regały na książki, sztalugi) jednak nie są one wystarczające, jeśli chcemy zbierać dobre oceny i świetnie się bawić. Wioska studencka oferuje nam kilka różnych miejsc, w których możemy spędzać wolny czas – kawiarnie, kafeterie, kluby, sklepy odzieżowe etc. Parcele niepubliczne, czyli takie, na których nasz Sim mieszka, to najczęściej akademiki – od małych, po ogromne. Jeśli wystarczają na to fundusze, mamy prawo umieścić naszego podopiecznego we własnych czterech kątach. Są też dostępne tajne stowarzyszenia, bractwa studenckie oraz stowarzyszenia studentek. Do wyboru mamy 11 wydziałów, na których mogą studiować młodzi dorośli: matematyka, nauki polityczne, literatura, fizyka, historia, psychologia, aktorstwo, sztuka, filozofia, biologia oraz ekonomia. Niestety, trzeba zdecydować się tylko na jeden kierunek. Nasi bohaterowie muszą chodzić na wykłady, odrabiać zadania, uczyć się i zdobywać umiejętności, aby podnosić pułap wiedzy i zdać egzamin końcowy. Całe studia trwają 4 lata, każdy rok trwa 2 semestry, a każdy semestr 72 godziny. W sumie nasz Sim ma aż 24 dni studiów, podczas których nawiązuje nowe przyjaźnie i zdobywa wiedzę. Może się wydawać, że to krótko, jednak po pierwszym czy drugim semestrze gra zaczyna się po prostu nudzić. Zazwyczaj gram na 3 stopniu prędkości, byle już skończyć i powrócić dorosłym Simem z powrotem do miasta. Mimo to, 4 lata spędzone na ciągłej nauce, opłacają się w późniejszym życiu. Tylko nasz podopieczny, który ukończył studia, może rozpocząć jedną z 4 nowych ścieżek kariery zawodowej – badacza nauk przyrodniczych, artysty, show-biznesmena lub karierę paranormalną. Zarobki w tych zawodach mogą być nieco wyższe, niż w dostępnych dotychczas. Dodatkowo Sim, który zdecyduje się jednak na podjęcie jednej z poprzednich 10 prac, może ją rozpocząć od wyższego szczebla i tym samym zarabia automatycznie o wiele więcej.
Z dodatkiem „Na studiach” dochodzi do panelu sterowania nowy wskaźnik – wskaźnik reputacji. Punkty reputacji zdobywa się spełniając pragnienia Simów oznaczone granatową ramką. Dają one możliwość nakłaniania sąsiadów czy lokatorów do wykonywania różnych czynności – gotowania, sprzątania, odrabiania lekcji itd. Nasz wirtualny przyjaciel posiada także swój cel życiowy, do którego pragnie dążyć. Jeśli do niego dotrze i zostanie on spełniony, Sim taki otrzymuje platynową aspirację do końca życia oraz dużą sumę punktów, za które można wybierać specjalne nagrody aspiracji.
Twórcy zaserwowali nam tym razem 2 nowe style umeblowania – odlotowy i średniowieczny. Dodali kilka nowych przedmiotów (m.in. gitarę, perkusję, bas, sprzęt do ćwiczeń, telefony komórkowe, odtwarzacze MP3, ognisko), kilkanaście tapet i podłóg oraz dosłownie garstkę ubrań. Co do nowych obiektów, mogli się bardziej postarać... że tak powiem – trochę się zawiodłam. Nawet dyplom uczelni, wiszący na ścianie w gabinecie, nie rekompensuje mojego rozczarowania.
Jak to się mówi – jeśli jesteś simsomaniakiem, to i tak powinieneś mieć ten dodatek. Jednym może się spodobać bardziej, a innym mniej. Jednak mi raczej średnio przypadł do gustu...
Dodatek dla graczy powyżej lat dwunastu.
Wymagania sprzętowe jak w wersji podstawowej + 1 GB wolnego miejsca na dysku twardym.




Temat: Nowe organy czy stare?
Drodzy Koledzy!
Chyba pierwszy raz czytając Wasze posty zgadzam się z Wami w 100 %.
Niemcy, Holendrzy czy Francuzi sprzedają organy w dwóch sytuacjach. Pierwsza bardzo rzadko występująca- zamykany jest kościół bo zmienia swoje przeznaczenie . Umeblowanie wraz z organami jest sprzedawane. Jest to okazja, aby kupić bardzo dobre instrument.. Druga sytuacja- parafia sprzedaje stare organy gdyż buduje nowe . I tu trzeba zadać pytanie- dlaczego?. Przecież nie wszystko co stare jest złe . W wielu przypadkach stare organy są wyjątkowo cenne . Wiele razy byłem proszony o ekspertyzę używanych organów na zachodzie. Oglądałem organy w Niemczech, Norwegii Austrii i Szwajcarii. We wszystkich przypadkach stwierdzałem, że są to organy budowane w latach 50 i 60. Czyli w okresie kiedy budowano na ilość a nie na jakość. Czołowe firmy zatrudniały wtedy po 200-300 osób. To były prawdziwe fabryki a nie zakłady rzemieślnicze Organy te wykonane są w dużej mierze z złych surowców . Wiatrownice, miechy z płyty wiórowej i płyty pilśniowej. Piszczałki drewniane z sklejek, duże piszczałki z cynku. W instrumentach tych jest dużo elektromagnesów sterowanych stykami mechanicznymi ( obecnie już całkowicie wypracowanymi- wytartymi) . Nie wspomnę o dyspozycjach i o menzurach . Żadnego drewnianego Fletu , za to kilka Mixtur i wszystkie możliwe Alikwoty. Zadając pytanie osobom odpowiedzialnym za sprzedaż, dlaczego chcą się pozbyć tych instrumentów, bez żadnych sekretów stwierdzali , że po prostu nie stać ich na remont. Dochodzą do wniosku że lepiej sprzedać ( oczywiście biorąc pod uwagę małą wartość materialną i artystyczną) i pobudować dobry, często mniejszy instrument, niż wkładać duże pieniądze w remont i w efekcie uzyskać sprawny instrument ale nadal mierny. Proszę zwrócić uwagę , że używane organy prawie zawsze sprzedawane są bez obudowy. O czym to świadczy?
Nie chciałbym być w tym momencie posądzony o stronniczość , że buduję nowe organy dlatego jestem przeciwny sprowadzaniu używanych.
Wiele instrumentów używanych co roku trafia do naszych kościołów, a moja firma jakoś się trzyma. Po zakończeniu jednego nietuzinkowego instrumentu w Licheniu, wygraliśmy przetarg i budujemy kolejny znaczacy instrument w Katedrze w Szczecinie. Kto chce miec dobre organy to zamówi je " na miarę" a nie będzie kombinował z dopasowaniem
Trochę boli mnie tylko to , że jako naród jesteśmy takimi kosmopolitami. Jeżeli coś jest niemieckie - to bez oglądania mówimy, że dobre . A czy na złomowiskach samochodów nie ma - Volkswagenów , Audi , Mercedesów itd. Przecież te samochody też są niemieckie. Zapewniam , że tak samo jest z organami . Obecnie na zachodzie w budownictwie organowym jest straszna recesja. Wymusza to konkurencyjność. Teraz buduję się mało ale za to dobrze, Tak również jest i na naszym rynku.
Gdy czytam w Waszych postach, że organy niemiecki są o wiele lepsze to zawsze chcę zadać pytanie – Kiedy i gdzie widzieliście nowe polskie organy. A może to tylko wytarty slogan . Zapraszam do obejrzenia nowych organów. Moich i moich kilku konkurentów . Podkreślam kilku – niestety nie wszystkich.
Chciałbym, abyście wiedzieli, że nasi organmistrzowie wytwarzają wiele doskonałych części i sprzedają na zachód . W niemieckich organach gra na przykład wiele polskich piszczałek. Inni potrafią liczyć . Po co przepłacać, kiedy można kupić tanio i dobrze.
Podsumowywując chcę podziękować moim przedmówcom za postawę, poddającą w wątpliwość opłacalność sprowadzania i montażu używanych organów.
Aby pomóc inwestorom podołać trudowi budowy nowego instrumentu , można budowę rozbić na kilka etapów i np. na początek zaplanować docelowy instrument a wykonać tylko manuał główny . W następnych latach kontynuować budowę.
Oczekuję na Wasze opinie
Pozdrawiam
Dariusz Zych.



Temat: Nowe expowisko :)
Wydaje mi się, że gratyfikowanie graczy w jakikolwiek sposób za pisanie opisów jest polityką wysoce ryzykowną. Po pierwsze - prawdopodobieństwo, iż pojawią się "plagiaty" jest wysokie. Po drugie - imho ważniejsze - nagrody za pisanie krainek ( jakie by nie były ) przyciągną ludzi, którzy zapragną pisać opisy tylko po to by zdobyć expa, pieniądze, czy cokolwiek innego. Ich opisy będą marnej jakości i pisane na zasadzie "byle pisać"...
Mówię z własnego doświadczenia - grałem na mudzie na którym taka polityka była prowadzona. Byli gracze, którzy dla punktów napisali całe krainy - niestety w moim prywatnym odczuciu z miernym skutkiem...
Wyjdźmy z tego podstawowego założenia, że umieszczenie konkretnego opisu w grze JUŻ JEST jakąś gratyfikacją. Nie potrzeba dodatkowego bodźca. Ktoś kto faktycznie chce wspóltworzyć świat, w którym gramy i zna się na rzeczy - zrobi to i tak. Ktoś kto się do tego nie nadaje - może zostać zachęcony dodatkowymi gratyfikacjami.

Wydaje mi się, że myśl którą zaprezentował Orrel jest dość interesującą alternatywą. Można to rozbudować:

W jednym z postów Pytajło żałował / żałowała, że nie będzie domów. Stwórzmy je więc - dla siebie. Nowy gracz mógłby automatycznie dostawać możliwość np. napisania 3-4 albo i więcej lokacji prywatnych. W czasie gry ta liczba mogłaby się zwiększać. Potem doszłaby możliwość zakupienia (czytaj - napisania) wioski... A może i zamku ?
I to byłoby bez wpływu na same statystyki gracza - wszak wicehrabia nie musi wcale byc siłaczem, ni mędrcem. Ot - odziedziczył majątek i szaleje...
Ale - zacznijmy od początków:
Na starcie mógłby to być prosty warsztat pracy (gracz mógłby zostać kupcem, kowalem itd - są pomysły na zawody i pracę - więc czemu nie ?), izba mieszkalna, może jakiś magazyn (pokój zamykany na klucz, w którym zgromadzone skarby zostawałyby po apoce ) itd, itp. Na początku wystrój izby byłby prosty, a wraz z grą - przybywałoby w nim sprzętów i artefaktów zdobytych na wyprawach. A może gracz mógłby być np. okradziony z cenniejszych przedmiotów ?

Oczywiście gracz mógłby miec służbę, zwierzęta domowe... Te npce przebywałyby w jego domostwie...

Jeżeli opis takiego domu będzie dobry - gratyfikacją byłoby posiadanie ładnie urządzonego domu. Jeśli ktoś napisze sobie kiepski opis - będzie miał nieestetyczną norę, urządzoną w złym guście... Jak to w życiu...

Tak przecież powstawały miasta. Rolą wizów byłoby rozdysponowanie parcel, określenie "ram" w których powstawałoby miasto. A gracze - rozbudowaliby domy, warsztaty, może ktoś by otworzył własną karczmę ?

Jeżeli by to przeszło - to trzebaby określić materiały z których wolno budować, zrobić opisy mebli, przedmiotow codziennego uzytku jakie byłyby dostępne - okeślić ceny i pozwolic graczom na wydatkowanie na nie zdobytych pieniedzy. Na "umeblowanie" (ale tylko na to) gracz mógłby dostawać wstępnie pewną sumkę (załóżmy że startując ma już pewną kwotę - może odziedziczył ? ), którą wyda w taki sposób jaki mu sie podoba. Resztę gratów musiałby sobie kupic z pieniędzy dostępnych
poprzez zadania, pracę a może i ... kradzież ?

Skoro ma byc realistycznie, to może niech będzie na całego ? Hmm...
Ktoś chciałby być mieszczaninem ? Ja całe życie marzyłem o małym sklepiku...



Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
cześć kobitki kochane,

Bramka-gratuluję chłopaka! Czyli moje przeczucia się nie sprawdziły. mam nadzieję, że się cieszysz, bo coś pisałaś o tym, że chcialabyć drugą córeczkę
A tak swoją drogą, ale ten czas leci.... Macie już imię?
Cieszę się, że temperatura u Milenki spadła. A jak mąż?
Fajny prezent świąteczny, ten laptop.

Jade- gratuluję pomyślnie zalatwionych spraw, zwiazanych z kredytem, umową. Ani się nie obejrzysz a będziecie już mieszkać. Czy ten domek już jest wybudowany, czy dopiero ma powstać? W Warszawie?
Teraz spory dotyczące przeprowadzki i umeblowania będą częste . To brdo stresujący okres. Mam nadzieję, że znajdziecie porozuminie i dogadacie się we wszystkich kwestiach
I jak tam zakupy przedświąteczne? Zdradź tajemnicę- co kupiliście? Może podpowiesz mi coś, bo nie mam jeszcze kilku prezentów.

Okruszek- nie daj się, proszę o uśmiech na twarzy! Wiem jak to jest, bo Piotrek też teraz późno wraca. Gdzie spędzacie święta?
Zaproszenia już gotowe?

Hogata- i jak odsmoczkowanie? Byliście dzielni i konsekwentni? Napisz jak wam poszło!

Dorotusia- możesz spróbować z tym odstawieniem smoczka w Polsce. U nas właśnie wyjazd zdał egzamin. Marta była nakręcona nowym otoczeniem, dziadkami, których rzadziej spotyka. Zawsze można wytłumaczyć, że smoczek został w domu (może synek może nie będzie pamiętał, że smoczek był podczas podrózy).
Wpadnij tu jeszcze przed wyjazdem.

ela_słoneczko- zdrówka życzę, dalej kręgosłup dokucza?
Fajnie, że Oleńka zdrowa. Co w sprawie opieki nad Olą, pisalaś, że Tania będzie musiała kiedyś zrezygnować. Wchodzi w grę żłobek?
Marta też lubi słodycze. Na całe szczęście w sklepie się nie upomina. Ale w domu często prosi i czekoladkę lub lizaki. Słodka dziurka z niej rośnie, po rodzicach...

Madzent- jak wasze zdrówko? Mam nadziję, że już lepiej. Gratuluję odsmoczkowania! Ja te nie przypuszczałam, żę nam pójdzie tak dobrze. A tak długo się do tego przymierzałam.

Polyana- cieszę się, że nowa praca jest dla ciebie ciekawa i możesz się realizować. pewnie to dla ciebie odskocznia od zdrowowtnych prolemów. Napisz co to za praca!
Cały czas trzymam za was kciuki. mam nadzieję, że Oliwka spędzi wigilię i święta w domu. A Kubusiowi nie ma się co dziwić. To oczywiste, że kocha siostrę i jest w nią wpatrzony

Lena- wiem co przeżywasz, bo też niedawo zaczynałm nową pracę. jeszcze do tego dochodzi wam stres związany z przeprowadzką. Pamiętaj, wprosimy się na parapetówkę
Marta dostanie na święta domek Teletubisi. Jestem ciekawa reakcji. Narazie na topie są klocki.
Fajna ta zabawka z pszczółkami. Pewnie niedługo się nią zainteresuję. Napisz jak się podoba Karolci.

Agulia- masz rację z tym bykiem Lew musi ustępować
Współczuję cierpień zwązanych z wychodzeniem zębów u Czarka. No, ale macie już to za sobą!
Trzymam kciuki za szukanie pracy, wiem jak jest ciężko i jak potrafi to dołować. Sama przez to jeszcze niedawno przechodziłam.

--------------------------------------------------------------------------------------------

A co u nas?
Spędziłam z piotrkiem urocze dwa dni w Zakopanem. Piotrek na chwilkę chociaż przestał myśleć o pracy, ja odpoczełam. Jedyne, to nie udało się nam wyspać, bo w budynku gdzie nocowaliśmy wynajmowali pokoje goście weselni i całą noc schodzili się z imprezy. Z uśmiechem na twarzy No, ale udało mi się poleniuchować do 8, co jest nie lada rarytasem.
Martusia została u dziadków w Krakowie. Była podobno bardzo grzeczna. Ani razu nie zapytała o nas. Ale w sumie się nie dziwię, mam przecież mądre dziecko (wcześniej jej tłumaczyłam, że rodzice jadą w góry).

Wczoraj kupiliśmy choinkę i ją udekorowalśmy. Marta miała z tego wielką radość. była tak podekscytowana, że nic innego się nie liczyło. Chyba pomagała ubierać drzewko w żłobku, bo od razu wiedziała o co chodzi.
Ona chyba to bardzo rzeżywa, bo jak jechaliśmy do i z Krakowa to aż podskakiwala w foteliku samochodowym jak tylko widzała jakąś przystrojoną choinkę lub dekorację w oknach domów.
Ach, cieszę się na te święta...

Trochę się denerwowałam czy nasz wyjazd dojdzie do skutku, bo Marta w zeszłą środę dostała ponownie kataru i kaszlu. W czwartek i piątek nie była w żłobku. Ale na całe szczęście wszystko się rozeszło.
Dziś powędruje do żłobka, a ja walczę z porządkami i myciem okien

Kochane ciężarówki- ile trzeba prosić o zdjęcia brzuszków? Pozwólcie się chociać nacieszyć tym cudnym widokiem!!!!!



Temat: Miejsce do gry
Witam i o zdrowie pytam...

... i od razu zadaje pytanie jak w temacie: jak wyglada Wasze miejsce do grania?

Skad pomysl na watek? Otoz przypomnialy mi sie wlasnie dwa artykuly wygrzebane na Sieci.

Pierwszy dotyczyl generalnie miejsca, w ktorym odbywa sie sesja RPG. Autor, Amerykanin prowadzacy od lat D&D, opisal w nim swoja "jaskinie RPG". Bylo to przeznaczyne wylacznie do tego celu pomieszczenie, o ile pamietam garaz domku jednorodzinnego (jak wiadomo Jankesi trzymaja w garazach wszystko poza samochodami ). W sklad umeblowania wchodzil zdaje sie stolik typu "jamnik", dwie wysiedziane zielone kanapy dla graczy i fotel dla MG. Sciany pokoju obwieszone byly zwisajacymi luzno tkaninami, tworzacymi wokol graczy swoisty baldachim. W tak przygotowanym miejscu odbywaly sie cotygodniowe, klimatyczne sesje.

Drugi artykul podawal przepis na dedykowany stol dla MG. Bardzo funkcjonany mebel, odmienny od typowego sprzetu kuchennego, posiadal podwyzszony, centralnie umieszczony blat, na ktorym doskonale miescily sie mapy i figurki, gdzie byly latwo dostepne i widoczne dla wszystkich graczy. Kazdy z graczy posiadal tez umieszczony nizej wlasny blacik na karte postaci i inne przybory, po obu stronach ktorego miescily sie funkcjonalne kieszenie na ulubione podreczniki. Takiz blacik, jeno bardziej rozbudowany i osloniety parawanem, posiadal MG.

Bajer. Tak sie bawia Jankesi. W takich warunkach latwiej utrzymac klimat i zainteresowanie sesja. Zaczalem sie zastanawiac, czy ktos z polskich graczy wklada tyle serca w przygotowanie miejsca na gre. Czy w ogole ma ku temu mozliwosci. Stad pomysl na watek.

Zachecam przede wszystkim do opisywania co bardziej oryginalnych "jaskin RPG" o ktorych slyszeliscie lub ktore nawiedziliscie osobiscie. W drugiej kolejnosci zachecam do opisania miejsc, w ktorych sami gracie. A w trzeciej - o paru innych drobiazgach...

Jesli chodzi o mnie, to:

Ad. 1. Sam w Polsce nie widzialem takich cudow. Nie slyszalem o nich takze.

Ad. 2. Sam gralem w warunkach najgorszych z mozliwych: duze, wygodne fotele skupione wokol malego stoliczka ze szklanym blatem. By rzucic koscmi trzeba sie bylo gleboko wychylic z fotela, zas rzucone kosci strasznie halasowaly i mialy tendencje do slizgania sie po blacie miast turlania. Za to same wnetrza byly nieco spartanskie (nowe mieszkanie), wiec przynajmniej nic czlowieka nie rozpraszalo. Klimatu sesjom to jednak nie dodawalo, powiem wiecej - setting raczej jakos "wysysal" te drobiny klimatu...

Ad. 3. Tu chcialem wspomniec o dwoch sklepach z RPG, ktore zapamietalem glownie przez klimatyczny wystroj wnetrza.

Pierwsza byla ksiegarnia na Wilczej w Wawie, w ktorej na RPG przeznacona byla cala czesc piwniczna. Sciany przybytku wymalowane byly w imitacje wnetrz jakichs futurystycznych pomieszczen - stalowe blachy, konsolety z diodami, itp. Klimat uderzal od progu. Pamietam ludzi ktorzy przesiadywali tam dla przyjemnosci, prowadzac dysputy na RPG-owe tematy z obsluga. Mily lokalik.

Drugi sklep to nieistniejacy juz przybytek na Pieknej (takze w stolicy). Poza sympatyczna bracia wystepujaca w roli obslugi wyroznialy ten lokal dwa ciezkie, drewniane, karczemne stoly z takimiz lawami w komplecie. I mimo, ze sciany nie byly juz wybytnej urody, to pozytywne skojarzenia z karczma, w ktorej zaczynaja sie wszystkie przygody, bylo tak nieodparte, ze zawsze wracalem tam w wielka przyjemnoscia...



Temat: Definicje trivago do rodzajów hoteli
Witajcie moi drodzy,

Właśnie przetłumaczyłam nowo definicje do rodzajów hoteli. Jak najszybciej chcę was o tym powiadomić, abyście stosując się do nich mogli uniknąć tych wszystkich nieszczęsnych pomyłek, jakie się zdarzają przy dodawaniu hoteli.
Mam nadzieję, że będzie to dla was pomocne.

Zajazd
Jest to miejsce posiadające restaurację a także kilka pokoi często tylko z podstawowym wyposażeniem. Czasami oferta poszerzona jest o możliwość zwiedzania np. warsztatu lub winiarni należących do właściciela zajazdu.

Schronisko młodzieżowe / Hostel
Hostel proponuje pokoje/ dormitoria (wspólne wieloosobowe sale sypialne z łóżkami do wynajęcia) i śniadania po przystępnych cenach i adresowane jest przede wszystkim do młodych ludzi, wędrowców itp. Ten typ zakwaterowania proponuje minimalne (ale żywotne) funkcje i usługi takie jak (pokoje, wspólne łazienki, kuchnie itp.)
Prywatne pokoje z własna łazienka są rzadkością. Ceny często są niskie i przystosowane do kieszeni studenckiej.

Plac kempingowy
Jest to miejsce zakwaterowania używane na wakacje przez osoby prywatne. Charakteryzuje się tym, że są tam miejsca na namioty, na przyczepy kempingowe, karawaning, czasami takie miejsca mają również domki kempingowe. Place kempingowe w zależności od kategorii często oferują różne udogodnienia i miejsca rekreacyjne, prysznice, a także place zabaw, boiska sportowe, baseny, sale telewizyjne itp. Bywa, że mają na swoim terenie sklepiki, czy bary szybkiej obsługi.

Pokoje gościnne
Jest to pokój wynajmowany przez właściciela w prywatnym domu na krótki okres czasu, z możliwością używania jednego lub więcej należących do właściciela pokoi (łazienka, jadalnia, kuchnia, czytelnia, pokój wypoczynkowy)
Często jest oferowane śniadanie, a czasami przy rezerwacji jest proponowane również całodzienne wyżywienie.

Hotel
Hotel proponuje różnego rodzaju pokoje (standardowe, dwuosobowe, pojedyncze, lux, apartamenty) z wieloma obligatoryjnymi usługami i możliwościami (wewnątrz i na zewnątrz hotelu) w zależności od jego kategorii lub gwiazdek.

Pensjonat / B&B
Angielska nazwa, która wyróżnia zakwaterowania oferujące tylko śniadanie. Inne usługi mogą być zaproponowane osobno. Przeważnie jest to prywatny dom oferujący mały pokoik ze śniadaniem włącznie (wliczonym w cenę wynajmu), w dostępnej cenie.

Dom wczasowy/Apartmenty
Jest to indywidualny (pojedynczy) apartament (mieszkanie) lub pojedynczy dom wynajmowany na wakacje. Często takie mieszkanie, czy dom są przeznaczone na wynajem przez właściciela lub pośrednika jakim może być np. związek właścicieli.
W tym rodzaju zakwaterowania czujesz się "jak u siebie w domu" i wynajmuje się go jako całość (pokoje, kuchnię, ogród itp)."
Odróżnić tu musimy ten typ zakwaterowania od apartamentowców (aparthotel), w których znajduje się recepcja, restauracja i inne pomieszczenia wspólne np. basen, siłownia itp).

Motel
Często są ulokowany przy autostradach lub drogach dojazdowych Oferują one zwykle pokoje z niewielka ilością usług, czasami tez posiadają restauracje.
Wejścia do pokoi są na zewnątrz, zazwyczaj prosto z parkingu i bez potrzeby przechodzenia przez recepcje.

Aparthotel
Jest to budynek, w którym znajdują się umeblowane apartamenty (mieszkania) do wynajęcia dla różnego rodzaju klientów np. na wakacje , podróże służbowe itd.
Tego typu budynek jest jak hotel, z tym, że w swojej ofercie ma tylko apartamenty z kuchnią lub aneksem kuchennym, łazienką, sypialnią i czasami pokojem dziennym. (Czasami może sie zdarzyć że proponują także pokoje ale te są w znikomej ilości)
Aparthotel ma zawsze recepcję i oferuje ograniczone usługi i wspólne funkcje (często śniadanie w kawiarni, dostęp do internetu, sprzątanie itp.)

Wieś letniskowa
Jest to ośrodek wypoczynkowy (wczasowy) znajdujący sie poza miastem lub na jego obrzeżach. Znajdują sie tam nie jeden, ale kilka budynków z apartamentami (mieszkaniami), lub pokojami. Dodatkowo mogą tam być domki kempingowe itd. Poza miejscami na zakwaterowanie taki ośrodek musi posiadać zaplecze rekreacyjno-sportowe (np. boiska do gry, golf, kort tenisowy ,basen itp.) oraz usługi skierowane dla różnych grup turystów".

Wyjaśnienie:
To, że właściciel obiektu sam nadał nazwę w użyciem słowa hostel, pensjonat itp. nie oznacza automatycznie, że jest to ten sam rodzaj zakwaterowania.
W trivago usuwamy z nazwy wszystkie słowa takie jak: hotel, motel, apartament, pensjonat, pokoje gościnne, aparthotel itp. i kwalifikujemy je zgodnie z definicją trivago.
Wyjątek stanowią te nazwy, w których słowo hotel jest nierozerwalną częścią nazwy, np. Parkhotel, Hotel500 itp.
Zatem może się zdarzyć, że obiekt nazwany "Pensjonat pod Gruszą" będzie zakwalifikowany jako hotel, lub pokój gościnny w zależności od tego do której definicji najbardziej pasuje.



Temat: Witam i pytam co kupic


Czy trzeba raczej kupowac CD i wzmacniacz jednej firmy czy mozna
jakos ladnie polaczyc sprzet roznych firm?


Można łączyć sprzęt róznych firm - czemu nie!
Przecież mało jest producentów którzy robią wszystko od A do Z wyśmienitej
jakości, dlatego też należy porównywać sprzet w danej kategorii cenowej i
tak moze się okazać że w danej cenie uzyskasz lepsze rezultaty brzmieniowe
od róznych producentów - jeżeli ważne są dla Ciebie względy estetyczne to
możesz kupić zestaw jednego producenta jednolity wzorniczo ( dla mnie
osobiście dzwięk jest ważniejszy niż wyglad )


Nawet nie wiedzialem ze juz sa sklepy na tyle cywilizowane ze
umozliwiaja takie rzeczy:) No ale tylko sie cieszyc:)


Jak nie umożliwiają to ich olej - twój wybór twoje pieniądze


Na to to juz watpie czy sie zgodza ale zapytam:) Tak by bylo
najlepiej bo z tego co obserwuje rozne watki rozstawienie kolumn i
uklad pokoju wielkosc ma duze znaczenie.


Napisz do czego to chcesz wstawić - jaki pokój (wymiary),  jak umeblowany?


Najgorsze to to ze nie wiem czy moj sluch, zniszczony (a wlasciwie
zepsuty i niewyuczony:) zwykla wieza, poradzi sobie z wyborem i czy
zauwaze roznice.


Audiofilizm wlaśnie również  na tym polega - na ciagłym słuchaniu i
porównywaniu dźwięków i urządzeń które je wydają


Czy jakichs polaczen cd wzm. i kolumn trzeba szczegolnie unikac (nie
gra to ze soba w zaden sposob:)?


Uwaga: Nie każdy wzmacniacz pasuje do każdych kolumn - chodzi o wydajność
prądową np: 4Ohmowe kolumny dla niektórych wzmacniaczy są problemem!


czy wszystkie te czesci mozna dostac w zlotym kolorze?:)(tak mi sie
bardzo podoba no:)


Nie wiem kolor klocków nigdy mnie nie interesował


Czy w tych sklepach (nie tylko w Katowicach ale na calym
Slasku(samochod mam moge pojezdzic:) sa jacys kompetentni sprzedawcy
i pomoga mi wybrac najlepszy (a nie najdrozszy) sprzet
(bo zwykle to na tym polega ze na pytanie "co by dobre bylo dla moich
warunkow/sprzetu?" wskazuja sprzet najdrozszy (bo marza wieksza:)


No cóż ze sprzedawcami róznie bywa - trzeba wierzyć własnym uszom
Ale dobrze jest również poczytać recenzje z pracy fachowej np: AUDIO, HiFi i
Muzyka to Cię zawsze troche ukierunkuje


Dzieki, myslalem ze do kupna sprzetu trzeba miec tylko duzo pieniedzy
A tu z wyborem jeszcze gorzej niz przy kupnie samochodu:)


To nie jest tylko kwestia pieniedzy - to jest chęc posiadania czegoś
lepszego (lepiej grajacego) a to oprócz tego że wiąże się z pieniędzmi to
jeszcze z chęcią poszukiwania najlepszego brzmienia a to z kolei z
poswięceniem wolnego czasu

Przygotuj się, że jak chcesz kupić coś dobrego (  w twoim oczywiście
odczuciu ) to zajmie Ci to trochę czasu - ale to świetna zabawa i nowe
doświadczenia UWIERZ!

Powodzenia :)





Temat: SC10N+W130S -> dobry zestaw?
Witam Panowie
Odkopuje temat poniewaz mam kilka pytan zwiazanych z polaczeniem przetwornikow wspomnianych w temacie a zwlaszacza w130s. Otoz kompletuje sobie zestaw 2.1 ktory juz od jakiegis czasu juz gra lecz konstrukcja jest calyczas przejsciowa i dzieki temu nastepuje rozwoj zestawu Z racji faktu ze wybuchl mi wzmak (podrobiona kosc) spowodowalo to spalenie nietylko konda(maly pozar) na wyjsciu lecz i glosnika nisko/srednio (philips 4"z odzysku wiec nieszkoda) i dzeki temu stwierdzilem iz taki maly przetwornik niejest napewno tym co bym chcial sluchac (projekt z poczatku zakladal budowe malych pieddziawek do lapka).Do kompletu z wspomnianym przetwornikiem gral Pj stx-a i mi sie podobalo na poczatku.Pokoj-poddasze 2mx5m czyli uklad sredni ale zato minimalistyczne umeblowanie i nizsza sciana i skos dachu pokryty naturalna boazeria wiec jakis tam plus(?). Wzmaka juz naprawilem (tda2050 at 44v pojedynczego napiecia czyli prawie max ale juz wiem ze to takze konstrukcja przejsciowa choc wymieniajac elementy z ciekawosci poskladalem go na "firmowych" elementach i wmiare minimalnych dlugosciach przewodow sygnalowych i zasilajacych i zaczol grac ciekawiej). Wracajac do tematu (mam talent do opowiadania na okolo) zakupilem sobie visatonki w130s 8ohm z zamiarem zaaplikowania w duecie z pj-ka stxa(skoro juz wczesniej kupilem i sa prawie nowe...) no ale jak tak slucham tych tweeterow to dochodze do wniosku ze ich brzmienie mi juz nieodpowiada,wsumie juz chyba sie wygrzaly, graja bez zwrotki tylko na kondzie 4,7uF(ktory je uratowal) ale cos z nimi niehalo albo ja chce juz czegos wiecej... Muza to raczej "techno" pokroju above&beyond, ogolno pojety pop. cos z "hh" ale nie klimaty gangsta a raczej okolice akon'a itp. i tak sie wsluchujac moge powiedziec ze lubie wysokie tony i zalezy mi na przejrzystosci a teraz niewidzi mi sie to wiec sobie ubzduralem ze zamiast pj-ek zakupie do kompletu sc10n ale z tego co czytam to jest porownywalny z pj stx-a wiec bez sensu bo srednio mi one odpowiadaja "dzwiekowo" i raczej wybitnie szczegolowe niesa a na owej szczegolowosci by mi zalezalo no i z sc10n+w130s jest klopot w postaci zwrotki bo na forum visaton.de jak i polskim necie nieznalazlem nic co bylo by potwierdzone jako "ok" a skladajac zwrotke wolalbym aby byla jak najlepsza(sam niedam rady zaprojektowac wiec moge jedynie skopiowac) wiec sklaniam sie ku innemu przetwornikowi wysokich tonow. Ogolnie monitorki maja miec jak najlelsza srednice i szczegolowosc(na miare mozliwosci oczywiscie) wiec wydaje mi sie ze w130s powinien byc ok (za bas odpowiada sub 10"). Tylko zastanawiam sie czym wspomoc tego sredniaka a chcialbym czyms lepszym(w miare rozsadku ).Niemam zadnych odchylkow audio voodoo poprostu zalezy mi na jakotakiej jakosci.(wzmak docelowo chyba bedzie yamacha z seri A) Duzo dobrego czytalem o vifie dx25tg i jest tu na forum zwrotka do w130s 8ohm + ta vifka autorstwa Irka w temacie Barteque. No i teraz pytanie ktore powinienem zadac kilka(nascie ) linijek wyzej:czy ta vifka sie nada do warunkow ktore opisalem??? tanie niesa te przetworniki ale patrzac na ceny drozszych firm wychodza bardzo kozystnie zakladajac ze rzeczywiscie sa takie dobre. Pytam tak rozlegle poniewaz 250zl(za 2 szt+ przesylka) na cos co ma robic cyk cyk niejest dla mnie malo ale jak poczekam troche to kupie tylko czy warto. dodatkowym atutem jest ladny wyglad tej vify coby mi wsam raz pasowalo. Jako ze Panowie slyszeliscie juz niejedno wiec zapewne niebedziecie mieli klopotu z odpowiedzia (moze poza przebrnieciem przez moje wywody ) jesli ta vifka bylaby ok poprostu przesune w czasie zakup yamahy bo puki co tadki graja nienajgorzej no ale to tylko scalaki... chcialbym aby monitorki mi sie nieosluchaly zbyt szybko wiec stad "zamach" na vifke. Pomozecie Panowie?
Pozdrawiam Marcin



Temat: Jak mieszkają niektórzy wielodzietni
om / Wnętrza - artykuł
Przylądek dużej rodziny Wyślij znajomym Drukuj

"Dom & Wnętrze"
Tagi: wnętrza ludzie mieszkają aranżacje

Podróże i fascynacje kulturą arabską pod jednym dachem z najlepszymi dziełami europejskiego designu. W domu pełnym dzieci i... nut.

salon - strefa rodzinna – kominek wykonany na zamówienie według projektu Joanny Majewskiej. Nad nim stara chińska okiennica kupiona w Bangkoku. Przed telewizorem siedzisko "Wiggle stool" – projekt Franka Gerhy’ego dla Vitry

fot. Aneta Tryczyńska
Zobacz także
Przylądek dużej rodziny Âť

***
typ: dom wolno stojący
położenie: Warszawa-Mokotów
metraż: ok. 400 m2
właściciel: 6-osobowa rodzina: filolog i finansista oraz cztery córki

Beata i Alexander poznali się 25 lat temu we Włoszech. Pierwsze 15 lat ich wspólnego życia to podróże, praca i mieszkanie w Niemczech, rodzinnym kraju Alexandra. Dziś mają cztery córki i podróżują mniej. Osiedli w Warszawie, w rozbudowanym i zmodernizowanym przez architekta Bartosza Zdanowicza domu z lat 50. na warszawskim Mokotowie. Swoją nową życiową przestrzeń urządzili wspólnie z architektem wnętrz Joanną Majewską.
Ponad 400-metrowy dom składa się z czterech kondygnacji. Na parterze, oprócz części dziennej i przeszklonej werandy, znalazło się jeszcze miejsce na osobne mieszkanie dla często odwiedzających rodzinę babci - jednej polskiej, jednej niemieckiej. Piętro należy do dziewczynek: każda z czterech córek Beaty i Alexandra ma swój pokój, piąty przeznaczony jest dla niani. Jest tu też przestrzeń wspólna, z biblioteką, pianinem i miejscem do zabawy. Każdy z pokoi dziewczynek umeblowany został inaczej, by podkreślić ich indywidualność. Łączy je jedynie ta sama stylistyka rolet rzymskich o florystycznych motywach, lecz różnej kolorystyce, i kuliste żyrandole. Ten motyw oświetlenia powtarza się, z małymi wyjątkami, w całym domu. – Przy tak dużej powierzchni ważne jest konsekwentne zachowanie dominujących wątków, żeby zintegrować wszystkie wnętrza – mówi Beata.
Córki mają własną garderobę i dwie łazienki, z których większa, niebieska, wyposażona jest w ogromny brodzik mogący pomieścić całą rodzinę. W weekendy dzieci i rodzice wspólnie się kąpią i relaksują. "Rodzinność" łazienki podkreślają nadrukowane na kafelkach zdjęcia domowników – wszystkie pochodzą z podróży do Przylądka Dobrej Nadziei, ich ulubionego wakacyjnego miejsca.
Zaadaptowane poddasze zajmują w całości rodzice. Tu przestrzeń jest otwarta. Sypialnię od miejsca pracy, zwanego przez domowników "głównym punktem dowodzenia", oddzielają półki na książki, którymi zabudowane są ciągi wentylacyjne. Na poddaszu zachowano specyficzny charakter tego typu miejsc: elementy więźby dachowej zostały wyeksponowane, podobnie jak ceglana konstrukcja komina.

Zgodnie z koncepcją kolorystyczną całego domu dominuje tu biel – zarówno w kolorach ścian i wewnętrznej stolarki, jak i w wyposażeniu.
W sypialni znajduje się kolejny "rodzinny" mebel: ogromne łóżko o szerokości 240 cm, w którym cała rodzina lubi spotykać się w weekendy, rozmawiać i czytać. Miejsca na poddaszu wystarczyło tylko na jedną garderobę, która przypadła w udziale Alexandrowi. – W tak wielkim domu nie mam swojego miejsca na ubrania – śmieje się Beata. W rogu sypialni ustawiła obrotowy wieszak, na którym gromadzi swoje stroje.
– To bardzo wygodne – podkreśla.
Małżeńska łazienka kontynuuje wątek innych łazienek w domu (z wyjątkiem dziecięcej) – wykończona jest trawertynem. To kolejny element powtarzający się w stylistyce poszczególnych wnętrz, wprowadzający ciągłość i uporządkowanie.
Piwnica, poza funkcjami gospodarczymi, gra w tym domu szczególną rolę: mieści się w niej sala baletowa z lustrami, ponieważ wszystkie dziewczynki tańczą. Dom jest również pełen instrumentów muzycznych. Alexander gra na wiolonczeli, a córki na skrzypcach i fortepianie. Centralnym punktem domu jest fortepian firmy Steinweg, pochodzący ze zlikwidowanego kościoła w Szwecji. W związku z tym, że to jeden z najmniejszych fortepianów, ogromny jasny salon Beaty i Alexandra pozwala na jego znakomitą ekspozycję.



Temat: GC: Raport Specjalny - HOME


Wbrew temu co pisał Emiel z Polygamii (a zapewne wielu z was tam zagląda), HOME było obecne na targach, wystarczyło poszukać.

Przyznaję, że w związku z HOME mam huśtawkę nastrojów. Przy pierwszej prezentacji tegoż projektu przez Philla Harissona podczas targów E3 w 2007 roku wszyscy wpadli w euforię. Projekt zapowiadał małą rewolucję w kwestii sieciowej usługi integrującej wszystkie zalety PS3 w jedną, spójną całość. Później (po odejściu Harrisona), projekt systematyczne kastrowany był z ciekawszych funkcji. Ilu z was pamięta jeszcze Trophy Room, czy też integrację ze stroną internetową, na której można umieszczać fotki zarówno z HOME, jak i te wykonane telefonem komórkowym od SONY. Później o tych funkcjach ucichło.

Dlaczego o tym piszę? Na targach udało mi się wziąć na spytki jednego z developerów HOME i podpytać o co ciekawsze funkcje, które dostaniemy wraz z publiczną premierą HOME, jak również dalszych planach co do zawartości usługi.

Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę na fakt, że SONY w końcu wie, co chce osiągnąć dzięki HOME w pierwszych miesiącach działania. Tak więc na początku dostaniemy w nasze łapki HOME, w którym będziemy mogli wraz ze znajomymi z naszej listy PSNid, jak również z osobami postronnymi, “ustawić się” na wspólne granie w określoną grę. Koniec z wydzwanianiem do znajomych, koniec z ustawkami na forach internetowych czy komunikator GG. Oczywiście gry, będą musiały wspierać HOME, by można było z nich skorzystać w “domu”, jednakże już teraz zapowiedziano wsparcie w kilkunastu grach, które są lub dopiero pojawią sie na rynku (vide: pierwszy Motorstorm, Warhawk czy też nadchodzący Bioshock).

Aby móc się umawiać na wspólne granie, musimy mieć możliwość rozmowy. Dwa z trzech dostępnych sposobów rozmowy już znacie:
- chat, przy pomocy klawiatury wirtualnej, lub podłączonej do PS3 przez USB
- rozmowa głosowa przy użyciu headsetu.

Trzecim sposobem, jest użycie predefiniowanego zestawu tekstów, który cały czas jest rozbudowywany o kolejne przydatne frazy. Funkcja ta jest o tyle ciekawa, że teksty są takie same dla wszystkich języków, które będą w HOME dostępne. Dzięki temu, możliwa będzie rozmowa z osobami z Hiszpanii, Włoch czy też Japonii. Każdej z tych osób, teksty będą pojawiały się w zrozumiałym dla nich języku.

Idąc dalej, zapewne wiecie już, że HOME będzie podzielony na różne sekcje: skwer ogólny, strefa gier, kino, centrum wystawowe. Będą również przestrzenie prywatne, których już w tym momencie jest bardzo dużo. Pokoje prywatne będą tematycznie odwzorowaniem różnych stylów ze wszystkich zakątków świata. Na starcie dostaniemy dostęp do jednego takiego pokoju, który będziemy mogli w dowolny sposób urządzać, poczynając od malowania/tapetowania ścian, doboru podłogi, po umeblowanie. Reszta pokojów tematycznych będzie dostępna za dodatkową (miejmy nadzieję niewielką) opłatą.

Nowością w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi, będą pokoje prywatne, tematycznie związane z grami - urządzone wcześniej przez developerów gier. Pokoi tego typu nie będzie można przemeblowywać, jednakże myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Zapewne pamiętacie również, że prezentowano wcześniej lobby związane z grami. Będą to większe przestrzenie zorientowane na konkretną grę, udostępniające dodatkowe funkcje. Np w lobby Warhawka (o bardzo futurystyczno-militarnym wystroju) poza wiszącymi modelami pojazdów, znajdziemy stół taktyczny, na którym będzie można - przed rozpoczęciem rozgrywki - zaplanować strategię. Bezpośrednio z lobby będzie można również ustalić zasady rozgrywki (deadmatch, team deadmatch, ilość slotów, itp.), a następnie rozpocząć wspólną grę.

Co cieszy, to (podobno) duże zainteresowanie developerów gier samym HOME. Bezpośrednio po targach E3, jak również już na Games Convention, developerzy zajmujący się HOME byli zasypywani przez twórców gier zapytaniami o możliwość umieszczenia własnej zawartości w HOME.

Pisząc o HOME nie mogę zapomnieć o opisaniu lobby rozrywkowego. W tymże lobby, dostępne będą różne minigierki - czy to w postaci automatów do gier, znanych nam z salonów, stołów do gry w bilarda, szachy, warcaby - czy też większych instalacji typu kręgielnia. Automaty do gier, w większości zawierają znane nam salonowe tytuły w nowej oprawie graficznej (nadal 2D). Niektóre z nich pozwolą na rozgrywkę wieloosobową (nawet do 4 graczy). Możliwe również będzie zakupienie tego typu automatu do własnej przestrzeni prywatnej. Z tego co zrozumiałem, na automatach z przestrzeni prywatnej, będą mogłby grać wszystkie osoby przez nas do niej zaproszone. By mieć możliwość zagrania w gry na automatach w lobby, samemu będzie trzeba wykupić sobie dostęp. Dobrze, że bilard i kręgle dostępne będą bez dodatkowych opłat.

W każdym lobby, znajdować się będą także wyświetlacze, które będą nas atakowały reklamami. Na szczęscie zawsze można od tych reklam odwrócić głowę i ich najzwyczajniej w świecie nie oglądać.

Z przestrzeni do wszystkiego, HOME ewoluował w coś co będzie zapewniało nam możliwość bezstresowego zapraszania znajomych do gry online. Cóż, funkcjonalność ta goni tak naprawdę to co oferuje XBL, co do tego nie ma wątpliwości, a w niekótrych względach (pokoje tematyczne dla konkretnych gier) ją przewyższa, co cieszy.

Jakie są plany na dalszy rozwój usługi? Developerzy HOME na bieżąco zbierają dane, zarówno od osób które biorą udział w zamkniętych betatestach, jak i z głosów na forach internetowych i z nich tworzy listę rzeczy, które będą się starali zaimplementować w HOME. Nie zapomniano o funkcjach, o których obecnie się nie mówi, a które np. były pokazywane przez Philla Harrisona na E3 w 2007 roku. Integracja telefonu komórkowego z HOME i stroną internetową jest w górnej cześci listy rzeczy do zaimplementowania w HOME, tak samo jak możliwość odtwarzania utworów z dysku PS3, tak by osoby znajdujące się w naszym pobliżu mogły słuchać tego samego co my (problemem są tutaj nie kwestie techniczne, a kwestie prawne, doczyczące praw własności).

Podsumowując - na chwilę obecną (czyli do czasu publicznej bety usługi) SONY skupia się na stworzeniu przestrzeni, która umożliwi graczom lepszy kontakt ze sobą (rozmowy głosowe, wielojęzykowy chat), oraz ułatwi wspólne granie. Co dalej? Czas pokaże.

A co wy chcielibyście zobaczyć w HOME? Piszcie w komentarzach. Najciekawsze z nich postaramy się (w ten czy inny sposób) przekazać twórcom usługi.

www.ps3site.pl



Temat: Koncepcje
Cóż, co do handlu to w zwykłych grach tego typu spotykamy się u płatnerza z niezliczoną ilością kolczug, pancerzy płytowych i tym podobnych rzeczy.
A taka kolczuga, no cóż, niekiedy dzieło kilku bądź kilkunastu lat życia rzemieślnika w tamtych czasach, w dzisiejszych trwa to kilka miesięcy. Sam wiem, bo wytwarzam taką kolczugę do Bractwa Rycerskiego.
Ale tu pancerze są uogólnione. Ale też niech nie będzie ich niezliczona ilość. Takie zbroje lekkie, bardzo proste, będą najpowszechniejsze. A pełne płytowe - najrzadsze. No ale nie zawsze, bo pancerzem może być byle jak wyklepany napierśnik, który w mechanice okaże się droższy od mistrzowsko wykonanego uzbrojenia ochronnego zaliczającego się do lekkich. Czyli na koszta takiej składa się jeszcze jakość.
W dodatku nie wyobrażam sobie by byle chłop, nieważne jak bogaty chodził w pięknej zbroi. Na taki przywilej musi sobie zasłużyć. Czyli dla takiego chłopa-żołnierza na początku jakieś kiepskiej jakości napierśniki, zapewne otrzymane od wojska. Dla ubogiej szlachty już coś lepszego. Przecież wiadomo, że szlachta rujnowała się by pokazać innym jacy to oni pełni fantazji, w myśl zasady "postaw się, a zastaw się". A magnateria? Ta już będzie polowała na absolutne unikaty wśród zbroi, istne dzieła sztuki. No i tu wchodzimy dalej. Bo przecież takie dzieła sztuki były rzadko dobre w walce, sprawdzały się raczej do parady. Ale dla typowego magnata to nie kłopot. On nie ruszał na wojnę. Uzbrajał tylko swoje prywatne wojsko, za niego odwalali robotę oficerowie, a on tylko pokazywał się na paradach i odbierał kolejne urzędy. I będą też takie hiper ultra unikaty, artefakty. Nie mowie o pancerzach paladynów. Takich dostąpią zapewne niewielu graczy i to nie za rozgrywkę mechaniczną a, a doskonałe granie fabularne. Chodzi mi bardziej o pancerze-artefakty, rzekomo posiadane przez mitycznych wojowników. Pełne mocy, magi. Także o te zupełnie nowe, pełne jednak prostej technologi ułatwiającej walkę na polu bitwy. Może się też okazać, że zbroje to falsyfikaty i człowiek zostaje z ładnie pomalowanym kawałkiem metalu,

I tu przechodzę do kolejnej sprawy jaką jest przestępczość. Zacznijmy od oszustów, bo tego jeszcze nie było. Od zwykłych sprzedawców lipnych relikwii, do ludzi tak sprytnych, że uda im się oszukać kogoś, kto będzie myślał, że właśnie sprzedano mu Cesarstwo Zaudrańskie.
Jeszcze rzuca mi się w oczy plaga złodziei, która istnieje w takich grach. Często to nawet 1/3 graczy. Na początku mają trudno, ale potem nabijają poziomy, kradną niesamowite ilości złota, by znów nabijać poziomy i tak oto złodzieje, są nie do pokonania. Należało by wprowadzić jakieś ograniczenie dla nich, większe niż tylko 3 możliwe ataki na reset.

Kolejną rzeczą wartą uwagi jest sztuka. Niech w grze pojawią się artyści. Malarze, kompozytorzy obecni na dworach. Często wiele osób chciało by właśnie taką osobą być, lecz co wybrać? Maga? Wojownika? Rzemieślnika? "I ostatni problem. Jestem beztalenciem. Nie napisze pieśni bo nie umiem". Otóż można by to zrobić podobnie do procesu tworzenia przez rzemieślnika. Tylko bez komponentów, luz tylko z takimi jak instrument, pędzle, farby. Artysta nadawałby dziełu tytuł, dołączał opis np. dzieła sztuki i tyle. Można by do tego dorzucić punkty weny, wzrastające z czasem, a także przy innych okolicznościach np. w podróżach, w których widziało się wiele pięknych rzeczy. I wzrastające umiejętności artystyczne też nie były by od rzeczy. A obrazy można by było kupować, kompozytora zapraszać do miast by dawał koncerty, aktorów, by przedstawienia.

Domy. Domy graczy w takich grach są bardzo ubogie. Możesz tylko wykupić ziemie, zbudować dom, stworzyć sypialnie i szafy. A czemu nie można stworzyć pokoju gościnnego, możliwe, że takiego mini chatu, gdzie można by odbywać spotkania, biura i podobnych rzeczy. Czemu nie można go umeblować dołączając opis pokoju i domu, a także ogrodu?

Soko mowa o domach zerknijmy na wątek rodziny. Bardzo rzadko w grach tworzy się jakaś rodzina, i są to rodziny no dosyć mieszane. Widziałem rodziców ludzi, którzy mieli dziecko rasy elfiej. Wniosek? Albo matka puszczała się po kątach, arbo po prostu nie było to przemyślane. Ale rodziny warto tworzyć. Wiązały by się z tym może jakieś profity? Nie tylko fabularne.

I jeszcze wątek ubiegających lat, szczególnie ważny dla ludzi.
W grach Vallheru się nie starzejemy. A szkoda. Pozwoliło by to nam uważniej wybierać drogę, którą podążymy. Namyślić się dłużej przed ważnym wyborem. W końcu zestarzeć się w otoczeniu rodziny lub w samotności. I umrzeć.
A co po śmierci? Możemy zacząć nowe życie jako swój potomek, syn lub wnuk, odziedziczyć po samym sobie pewne cechy, pokierować od nowa swoim życiem. I teraz zamiast tylko pracować w warsztacie jak swój ojciec, albo dziad, wstąpić do armii. A nużą czeka nas bogactwo i sława.

I kolejny wątek, może już ostatni. Śmierć.
W grach Vallheru umieramy raz po raz. A to przez pojedynek, a to przez za dużą ilość potworów na arena. Może teraz będzie trochę to kontrowersyjne, ale czemu mamy nieskończoną ilość żyć? Czemu jedno? Nie będziemy się wtedy jak idioci rzucać na byle kogo, a starannie dobrać przeciwnika. I w końcu nie każdy pojedynek kończy się śmiercią.


Strona 1 z 2 • Wyszukano 38 wypowiedzi • 1, 2